Zburzone i zapomniane

2011-09-21, 14:43   A A A   drukuj  

Osiem lat temu na oczach katowiczan zniknęła z powierzchni ziemi hala Baildonu, o której - gdy 34 lata wcześniej kończono jej budowę - prasa pisała, że będzie dumą i ozdobą miasta. Lada moment zniknie z krajobrazu Katowic kolejna hala sportowa - HKS w Szopienicach, w której trenowali słynni sztangiści, m.in. mistrz świata i medalista olimpijski Marek Seweryn, czy wicemistrz świata i Europy Leszek Skorupa.

Podobny los - ruina i w końcu rozbiórka - podzieliły dziesiątki innych obiektów w regionie. Kolejne niebawem mogą go podzielić. W wielu z nich trenowali najlepsi śląscy sportowcy, których sukcesów nigdy później nie udało się już powtórzyć. Łączy je jeszcze coś: całkowite zapomnienie.

Po hucie Baildonu próżno szukać śladu, w miejscu hali HKS powstaną domy z mieszkaniami komunalnymi. W Chorzowie zamiast boiska AKS jest supermarket.

Uda się upamiętnić katowicki Torkat - pierwsze sztuczne lodowisko w Polsce - w którego miejscu powstała i czeka na otwarcie biblioteka akademicka Uniwersytetów Śląskiego i Ekonomicznego.

O to, aby w okolicy pojawiła się choć tablica przypominająca, że przy ul. Bankowej w 1930 roku otwarto sztuczne lodowisko zabiegał Andrzej Zydorowicz, katowicki radny i dziennikarz sportowy.

- Wewnątrz biblioteki, prawdopodobnie w holu zostanie postawiona tablica pamiątkowa - zapowiada Zydorowicz.

Dowiemy się z niej, że lodowisko tu było, ale na historię miejsca już nie starczy. A ta robi wrażenie. Gdy 7 grudnia 1930 roku otwierano Torkat zabawa trwała dwa dni. Zaplanowane z okazji otwar-cia widowisko chciało zobaczyć 25 tys. ludzi, tymczasem na trybunach mogło zasiąść zaledwie 6 tys., dlatego program powtarzano cztery razy. Pierwszy mecz rozegrały AZS i Pogoń. Kolejny - Legia i Tev z Opawy. Wystąpili też łyżwiarze: mistrzowska para Europy - Orgonista i Szalay z Budapesztu, czeska para małżonków Hoppe i solista Praz-novsky. Na Torkacie sław przybywało: ślizgała się tu słynna Sonja Henie i grali bracia Warwickowie z Kanady. Do czasu. obiekt płonął dwukrotnie, po drugim pożarze w 1973 roku - nigdy nie został w całości odbudowany.

Powrót | Źródło: Dziennik Zachodni
 

Komentarze

Komentarz zanim zostanie opublikowany, poddany jest weryfikacji. Jeżeli jego treść nie łamie regulaminu strony, będzie opublikowany.

Brak komentarzy.