Wydarzyło się: kajakarz zdyskwalifikowany za doping

2015-12-14, 11:28   A A A   drukuj   Michał Hasik

fot. Wikimedia Commons/Fryta73
11 grudnia 2008 roku polski kajakarz Adam Seroczyński został zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu przez MKOl. Jednocześnie pozbawiono go czwartego miejsca wywalczonego na igrzyskach w Pekinie w konkurencji K2 na 1000 metrów.

Polak został poddany kontroli antydopingowej tuż po wyścigu. Próbka A wykazała obecność we krwi zakazanej substancji – clenbuterolu. Seroczyński stanowczo zaprzeczał, że zażywał doping, czekał na wynik drugiej pobranej próbki. Ten jednak okazał się również pozytywny. Dla kajakarza taka informacja była prawdziwym ciosem. Dalej twierdził, że nigdy świadomie nie zażywał zakazanych substancji. Zapowiedział apelację oraz walkę o swoje dobre imię, zdecydował się też zakończyć karierę. – Życie się nie kończy, choć nie ukrywam, że łzy mi pociekły. Mam wspaniała rodzinę. Warto żyć dla niej – komentował na gorąco.

W dniu 20 sierpnia 2009 roku Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu oddalił apelację Seroczyńskiego. Polak długo czekał na ostateczny werdykt komisji dyscyplinarnej MKOl. Ta, w opinii jego adwokata, miała spory dylemat, gdyż istniało spore ryzyko, że zakazany środek trafił do jego organizmu wraz z jedzeniem. Ostatecznie została na niego nałożona dwuletnia dyskwalifikacja, która trwała od 3 lutego 2009 (data tymczasowego zawieszenia) do 3 lutego 2011. Pozbawiono go również prawa startu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (2012).

Po upływie terminu jego dyskwalifikacji wyszły na światło dzienne informacje, które mogły pomóc oczyścić z zarzutów polskiego olimpijczyka. Przy okazji wykrycia dopingu u kolarza Alberta Contadora okazało się, że zarówno w Chinach, jak i w Hiszpanii, clenbuterol jest często dodawany do pasz zwierząt hodowlanych. Niedozwolony środek mógł zatem znaleźć się w organizmie Polaka po zjedzeniu wołowiny lub wieprzowiny. Sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński zapewniał wówczas, że zrobi wszystko, żeby oczyścić dobre imię kajakarza. Sprawa jednak szybko ucichła

Seroczyński jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich kajakarzy. Ma w swoim dorobku medal olimpijski (brązowy) zdobyty w K4 podczas igrzysk w Sydney w 2000 roku. Trzykrotnie stawał na podium mistrzostw świata oraz czterokrotnie mistrzostw Europy (jedyny złoty medal zdobył w 1999 roku w Zagrzebiu w K4 na 1000 metrów).
 

Komentarze

Komentarz zanim zostanie opublikowany, poddany jest weryfikacji. Jeżeli jego treść nie łamie regulaminu strony, będzie opublikowany.

Brak komentarzy.