Nieznany bohater

2012-04-25, 10:03   A A A   drukuj   Przemysław Popek

Są tacy, o których słyszała cała sportowa Polska, są i tacy, o których słyszeli nieliczni...

Znakomity pływak, mistrz Grecji na 100 m. stylem wolnym, zawodnik AZS Warszawa w piłce
wodnej, późniejszy reprezentant Polski. Jerzy Iwanow-Szajnowicz to sportowiec, o którym
pamięć nigdy nie powinna zaginąć. Urodził się 14 grudnia 1911 roku w Warszawie, był synem
rosyjskiego pułkownika Władimira Iwanowa oraz warszawianki ze znanej wówczas w stolicy
rodziny Szajnowiczów – Leonardy. Gdy Jerzy miał kilka lat jego matka ponownie wyszła za mąż,
tym razem za Greka Jannisa Lambrianidisa i przeprowadziła się wraz z synem do Salonik. W 1938 Jerzy Iwanow zdobył tytuł magistra nauk rolniczych na Uniwersytecie Katolickim w belgijskim Louvain, a rok później otrzymał dyplom Institut d`Agronomie de la France d`Outre-Mer. Mówił biegle w sześciu językach.

Po studiach przyjechał na stałe do Warszawy, gdzie trafił do tamtejszego AZS-u na dobre
rozwijając swoją sportową karierę. Jeszcze w 1938 roku brał udział w lidze piłki wodnej. Był
podstawowym graczem AZS Warszawa. Będąc na różnych wyjazdach Jerzy Iwanow często
kupował prasę zagraniczną, by na bieżąco śledzić sytuację polityczną na świecie i przedstawiać ją kolegom.

Gdy wybuchła II wojna światowa Iwanow był wówczas w Salonikach. Jeszcze przed wkroczeniem
Niemców udało mu się przedostać do Palestyny. Wstąpił do Brygady Karpackiej i Szkoły
Podchorążych, zostaje żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych. Był agentem brytyjskich służb
specjalnych, jak również uczestnikiem greckiego ruchu oporu. Jerzy Iwanow-Szajnowicz swoim
działaniem staje się bohaterem, wysadza gmach NSDAP, siedzibę partii hitlerowskiej w Atenach,
niszczy okręty oraz samoloty, a także utrudnia transport amunicji. Dla Gestapo był niemalże celem numer 1, był trzykrotnie łapany. Dwa razy zdołał uciec. 8 września 1942 roku zdradzony przez swojego prywatnego znajomego zostaje złapany po raz trzeci. Otrzymał potrójny wyrok śmierci. Będąc na miejscu straceń próbował jeszcze uciec, zostaje zraniony przez SS-mana. 4 stycznia 1943 roku rozstrzelany wraz z innymi skazańcami.

Pośmiertnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari. Po wojnie wielu znakomitych polityków
wyrażało swój podziw dla bohaterskich czynów Jerzego Iwanowa-Szajnowicza.

W 45. lat po jego śmierci, kolega z drużyny piłki wodnej AZS Warszawa Tadeusz Makowski
napisze w książce „Kraulem przez Wisłę” - Pamięć o bohaterskim Polaku ciągle jest żywa w
społeczeństwie greckim. W opinii społeczeństwa greckiego, pokrywającej się z opinią wielu
strategów zachodnich, to czego dokonał Jurek równe jest wynikom działań bojowych jednej dywizji wojska. Imię Szajnowicza zna w Grecji każde dziecko, zna je nie tylko z legendy, lecz także z historii kraju. A w Polsce? W Polsce imię Jerzego Iwanowa-Szajnowicza powinni znać wszyscy sportowcy, młodzież akademicka, cała młodzież polska.
Imię to powinno być drogie każdemu Polakowi.

 

Komentarze

Komentarz zanim zostanie opublikowany, poddany jest weryfikacji. Jeżeli jego treść nie łamie regulaminu strony, będzie opublikowany.

Brak komentarzy.