ISSN
Sportowa Historia

Notatka z życia: Lech Koziejowski

2014-04-03, 07:12   A A A   drukuj   Piotr Stokłosa

fot. Wikimedia Commons

Mimo że tytuł indywidualnego mistrza Polski seniorów zdobywał tylko raz, a w swoim dorobku nie ma złota mistrzostw świata, Lech Koziejowski może czuć się zawodnikiem spełnionym. W trakcie swojej bogatej szermierczej kariery zdobył bowiem coś, czego może mu pozazdrościć wielu sportowców. To złoty medal olimpijski, który wspólnie z kolegami wywalczył już na początku przygody z floretem, w wieku zaledwie 23 lat.

Działo się to podczas igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku. Partnerami Koziejowskiego w drużynie byli: Marek Dąbrowski, Arkadiusz Godel, Jerzy Kaczmarek oraz Witold Woyda. Polacy turniej zaczęli od zwycięstwa z Włochami, ale później minimalnie ulegli reprezentacji RFN, zajmując w grupie eliminacyjnej drugą pozycję. Później wygrywali już wszystkie zawody na drodze do finału, w pokonanym polu zostawiając Japonię i Węgry. W wielkim finale przeciwnikiem polskich florecistów był zespół ZSRR i początek potyczki między „bratnimi narodami" nie zwiastował dla biało-czerwonych niczego dobrego. Przegrywali już 0:3, ale dzięki świetnemu finiszowi pokonali ostatecznie Rosjan 8:5, zdobywając olimpijskie złoto. Szczególne powody do radości mógł mieć 23-letni Lech Koziejowski, dla którego były to pierwsze igrzyska w karierze. W rywalizacji indywidualnej odpadł wprawdzie w grupie półfinałowej, ale niepowodzenie powetował sobie zwycięstwem drużynowym.

Mimo że później jeszcze dwukrotnie brał udział w igrzyskach, nigdy nie udało mu się nawiązać od tamtego sukcesu. W Montrealu w 1976 roku indywidualnie zajął 20-21 miejsce, a polska drużyna uplasowała się na piątej pozycji. Cztery lata później w Moskwie w pojedynczej rywalizacji było znacznie lepiej – Koziejowski był piąty, a wraz z kolegami sięgnął po drugi i, jak się później okazało, ostatni olimpijski medal. Był nim brąz wywalczony wspólnie z Adamem Robakiem, Marianem Sypniewskim i Bogusławem Zychem. Tym razem to złoty medalista z Monachium pełnił w kadrze florecistów rolę weterana, mając za sobą najwięcej olimpijskich startów. Co ciekawe, jedyne mistrzostwo Polski Lech Koziejowski zdobył w tym samym 1980 roku, a więc już po kilku latach kariery na wysokim poziomie. Przekroczenie 30. roku życia wcale nie oznaczało w przypadku tego sportowca schyłku. Florecista z powodzeniem startował nawet w wieku 40 lat, w 1989 roku zdobywając ostatnie drużynowe mistrzostwo kraju.

Jak zaczęła się przygoda Lecha Koziejowskiego z floretem? Urodził się 3 kwietnia 1949 roku w Warszawie i właśnie z klubami stolicy związany był przez całą karierę. Przez lata reprezentował barwy Marymontu, a później był jeszcze zawodnikiem AZS-AWF Warszawa oraz Legii. Zanim trafił do pierwszej poważnej drużyny, w wieku 12 lat „rozpoczął treningi w piwnicy Teatru Komedia, gdzie mieściła się sekcja szermiercza", jak można przeczytać na stronie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii nr 7 w Warszawie, który niedawno gościł byłego szermierza. Tak to się zaczęło, a pierwszy duży sukces przyszedł w wieku 16 lat. Wtedy to Lech Koziejowski wywalczył tytuł mistrza Polski juniorów, a cztery lata później był już juniorskim wicemistrzem świata. W tym samym 1969 roku zdobył też w floretowej drużynie srebrny medal mistrzostw globu, ale już wśród seniorów.

Później jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Koziejowski startował zarówno we florecie, jak i w szpadzie, a posługując się drugim rodzajem broni zajął najwyższe miejsce w indywidualnych startach w mistrzostwach świata. W 1977 roku podczas turnieju w Buenos Aires był szósty. W trakcie swojej długiej szermierczej kariery święcił wiele sukcesów, najczęściej z drużyną. Właśnie wspólnie z kolegami został dwukrotnie wicemistrzem uniwersjady, trzykrotnie wicemistrzem świata, a także brązowym medalistą tej imprezy. To obok wymienionych wcześniej olimpijskich krążków największe z jego osiągnięć. Nic dziwnego, że z takim dorobkiem i doświadczeniem Lech Koziejowski po zakończeniu kariery pozostał przy szermierce. Zajął się szkoleniem młodzieży, a także został nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 94 w Warszawie, w której uczy do chwili obecnej. Dziś złoty medalista olimpijski z Monachium kończy 65 lat.

Artykuł na podstawie:
Bogdan Tuszyński, Polscy olimpijczycy XX wieku, Wydawnictwo Europa, Warszawa 2006.

 

Komentarze

Komentarz zanim zostanie opublikowany, poddany jest weryfikacji. Jeżeli jego treść nie łamie regulaminu strony, będzie opublikowany.

Brak komentarzy.